Jak uniknąć rozdawaczy ulotek?

Często się nad tym zastanawiam chodząc po Łodzi. Ulotkarze czają się wszędzie: na dworcu, w przejściach podziemnych, przed kancelariami prawnymi. W 75-85% przypadków biorę ulotkę, bo mam dobry humor. W pozostałych czasem postępuję tak: obie ręce w kieszeni i wszystko mnie wali; jedna ręka w kieszeni a w drugiej telefon i rozmowa; jedna ręka w kieszeni a w drugiej niosę torbę; wariacje można by mnożyć. Oprócz przypadków gdy naprawdę nie mogę wziąć ulotki, widać czyste pozoranctwo. Trochę głupio.

Dziś jednak za sprawą wykopu znalazłem rozwiązanie w sam raz, odrzucające z miejsca wszelkie próby zachowania pozorów. Stajesz z ulotkarzem do jawnego pojedynku. On albo ty. Bez wstydu, bez zażenowania. Walcz.

źródło: media.tumblr.com/tumblr_loyw3ka4p91qekcm1.gif

~ - autor: marecki w dniu Wrzesień 4, 2011.

Odpowiedzi: 2 to “Jak uniknąć rozdawaczy ulotek?”

  1. Ja też często biorę takowe ulotki, ale czasami staje się to upierdliwe jak np. wpychają po 5 na raz i tak 3 osoby z rzędu :/

    • A ciekawi są też tzw. ulotkarze-zombi, którzy stoją i czekają aż samemu się podejdzie i weźmie tego śmiecia :p Takich lubię bo ich wcale nie trzeba unikać, to oni unikają ludzi

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.